poniedziałek, 5 lutego 2018

Patent na szyjogrzej

Uwielbiam wyzwania.  Ostatnio takim było dla mnie odszyfrowanie schematów na dwukolorową brioszkę z książki "Knitting fresh brioche" Nancy Marchant. W pierwszym momencie przeraziły mnie na tyle,  że książka przeleżała kilka tygodni na półce, zanim odważyłam się wypróbować te dwukolorowe cudowności.
Na początek nie chciałam kombinować z kształtem, dlatego z resztki malinowej Leizu DK Julie Asselin, zakupionej u Chmurki na drutozlocie w Toruniu i specjalnie dla kontrastu kupionej, grafitowej Lano Grossa cool wool wydziergałam prosty szalik,  który zszyłam tworząc loop, szyjogrzej, podwójny komin czy jakkolwiek to nazwać...

Całość wygodna i przyjemna i w dzierganiu, i w noszeniu.  Teraz jakąś pasującą czapkę dodziergać sobie muszę ;)

Zdjęcia produkcji mojej niezawodnej córci- prawda że ma dobre oko?

Dane techniczne:
100g leizu dk Julie Asselin
100g cool wool lana grossa
Druty 5,0
Wzór: z książki "Knitting fresh brioche" Nancy Marchant

sobota, 3 lutego 2018

Jak zostałam udziergową poligamistką...

 Nowy rok,  nowe zwyczaje...

Jeszcze niedawno trzymałam się żelaznej zasady dziergania jednego projektu na raz, a teraz jakoś tak znienacka mam trzy zaczęte udziergi na raz...
Zaczęło się niewinnie,  w grudniu,  po skończeniu brioszkowego szala, zabrałam się za sweterek z cienizny. Na drutach 4.0 powstaje z nako arya ebruli asymetryczna sweterko-tunika na wzór herbimaniowej chmurki (klik). Sweterek ten to ocean prawych oczek - idealny na dzierganie przy tv, w podróży czy w poczekalni...

Chwilkę potem, aby mieć odskocznię od tych milionów prawych oczek,  dałam się namówić na udział w zabawie komin w odcinkach, o której wam ostatnio pisałam(klik).

Jako że nowe, króciutkie odcinki komina pojawiają się raz w miesiącu,  żeby nam się w międzyczasie nie nudziło, organizatorka zabawy wymyśliła następną - "razem robimy sweter" (klik) . No i przepadłam... sweterek bardzo mi się spodobał, od razu wiedziałam co z moich włóczkowych zapasów na niego użyję- silkmerino z Zauberwiese, zakupiony dwa lata temu na Berlin knits z dodatkiem puchatego, dropsowego kidsilka. Kolejne etapy sweterka będą pojawiać się co tydzień.

I tym oto sposobem ze zdeklarowanej monogamistki przeistoczyłam się w sznurkową poligamistkę. I...dobrze mi z tym jak na razie.

A jak to u was wygląda?

poniedziałek, 15 stycznia 2018

Komin w odcinkach- roczna zabawa z Otulove

Szalików, kominów i innych szyjogrzeji nigdy nie za wiele, wiec jak zobaczyłam propozycje wspólnego dziergania komina, nie namyślałam się zbyt długo.
Zabawa z Otulove jest świetnym sposobem podszkolenia rożnych technik, bo ma być ich w tym jednym udziergu całkiem sporo- już pierwszy odcinek przybliża  tymczasowe nabieranie oczek i  oczka przekręcone.

Nie jest to projekt jakoś szczególnie czasochłonny. Co miesiąc ma powstać około 10 cm komina. Myślę, że bez problemu da to się wpasować w każdy kalendarz.

Na komin wybrałam  resztkowe włóczki dropsa- fabel i florę, w dwóch odcieniach szarości i naturalna biel. Dwa odcinki maja być dwukolorowe- dorzucę wtedy albo amarant, albo petrol- w zależności od mojego nastroju w danej chwili.

Ciekawa jestem końcowego efektu, choć za mną dopiero pierwszy odcinek. No i fakt, że z jednego wzoru powstanie prawdopodobnie kilkaset (do zabawy zapisało się coś koło 300 osób) rożnych projektów, również mnie fascynuje. Jak dla mnie takie wspólne dzierganie z dreszczykiem emocji ma same plusy 😊

Jakbyście chciały dołączyć do zabawy klikajcie na Otulove albo tez zapisujcie się do grupy na FB



czwartek, 11 stycznia 2018

Czapka przeplatanka

Na gwiazdkę dostałam od córki przyjaciół włoską gazetkę z wzorami, do  której były dołączone po dwa kłębki włóczki - biały puchaty singel, przypominający trochę watę i różowa bawełna.  
Połączyłam te obie włóczki i w jedno popołudnie powstała czapa dla mojej córci.  Pompon zrobiła moja córka i nie wyobrażam sobie tej czapy bez niego. 
Przy okazji ostatniego spaceru na urlopie udało mi się zrobić kilka fotek. A jutro wracamy do domu i codzienności... 
 

Tutorial z tą przeplatanką znalazłam na tej stronie Wollefein.
Robiłam na drutach 6, nabrałam na ściągacz 54 oczka,  potem dostałam jedno żeby zgadzał się raport wzoru.  Czapka jest robiona na okrągło, prosto do góry, w ostatnich 2 rzędach zbierałam co drugie oczko i na koniec przez  ostatnie kilkanaście oczek przyciągnęłam nitkę i na czubku przyszyłam pompon.
Zużyłam jeden kłębek bawełny (50g) i prawie całe 2 białej "warty"
Ciekawe jak to po praniu wyglądać będzie....